
Mass
Effect jest drugą po Wiedźminie 2 współczesną grą RPG w którą miałem
okazję pograć. Już kilka razy przymierzałem się do jej kupna ale zawsze
jakoś w ostatniej chwili odpuszczałem. Aż w końcu przyszedł czas.
Pierwsze
wrażenie - fajna muzyka, menu nawet sensowne, ok - nie ma co narzekać.
Pograłem trochę i poczułem się dziwnie. Z jednej strony poczułem się
trochę ograniczany. Ale z drugiej strony wartka akcja nie pozwalała mi
się do tego przyczepić. Chwilę zajęło mi zapoznanie się z interfejsem i
już w pełni cieszyłem się grą. Tak, cieszyłem się. Zostałem wciągnięty
po uszy od samego początku.
Generalnie
koncepcja jest prosta. Jesteśmy jednym z lepszych i młodych żołnierzy w
armii ludzi. Poznajemy się gdy uczestniczymy w misji która pozwoli
zweryfikować czy nadajemy się jako pierwszy człowiek który wstąpi w
szeregi widm - elitarnego oddziału militarnego działającego w cieniu
rady. Misja kończy się małą katastrofą a my chcąc - nie chcąc stajemy
się uczestnikami przygody która w razie naszego niepowodzenia skończy
się zagładą wszystkich żywych i inteligentnych istot w galaktyce.
Gra
jest całkiem przyjemna. Nie natrafiłem na większe problemy z obsługą.
Czuć co prawda, że interfejs jest dostosowany dla graczy konsolowych,
tzn. nie jest to typowy interface dla myszki i klawiatury, chociaż
używanie go nie przysparza kłopotów.
Jeśli
chodzi o rozgrywkę, to w dzienniku zadań mamy wyraźny podział na
zadania główne i poboczne. Zadania poboczne dodatkowo dzielą się na
zwykłe i zadania pokroju znajdź 10 miejsc gdzie występuje jakiś
pierwiastek chemiczny itp. Zadania są dobrze opisane więc można
swobodnie i bezproblemowo decydować w które miejsce w galaktyce warto
się teraz udać. Jedna rzecz absolutnie nie przypadła mi do gustu. Są to
dialogi. Często mamy opcję wyboru ścieżki dialogowej, lecz niestety
nasza postać i tak ględzi po swojemu często zmieniając ton wypowiedzi z
np. pytania na oskarżenie lub z pytania typu "gdzie?" na "dlaczego?".
Jest to strasznie irytujące szczególnie, że ostatnio pogrywam też w
Wiedźmina 2 i tam udało się założenie poprawnie zrealizować.
Osobnym
elementem wartym omówienia jest nieliniowość gry. Faktycznie w czasie
rozgrywki można odnieść wrażenie, że od naszych decyzji wiele zależy.
Zdarzają się momenty w których wyraźnie musimy zadecydować np. w którym
elemencie odbywającej się misji kto ma uczestniczyć, co może skutkować
śmiercią danego NPC. Fajnie. Kilka takich momentów faktycznie wywołało u
mnie reakcję emocjonalną. Duży plus.
Po
przejściu gry dostajemy możliwość przejścia jej jeszcze raz korzystając
z opcji importu bohatera. Możemy dzięki temu zacząć grać od początku
prawdziwym weteranem na wysokim poziomie rozwoju umiejętności wraz z
wypasionym ekwipunkiem. Dzięki tej opcji od razu mogłem podnieść poziom
trudności o dwa i faktycznie czerpać radość z kolejnych walk. Z tego co
się orientuje to w kontynuacji czyli Mass Effect 2 możemy zaimportować
zachowany save i dzięki temu kontynuować przygodę której rozwój zależy
od naszych wcześniejszych poczynań.
Podsumowując:
gra mnie urzekła. Nie miałem jeszcze okazji zagrać w Action-RPG w
tematyce Sci-Fi i trochę się tego obawiałem. Niepotrzebnie bo gra jest
świetna. Polecam ją każdemu kto nie boi się RPG i lubi czasem
postrzelać.
Wersja: 1.0
Multiplayer: Nie
Moja ocena: 89/100
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz