Batman:
Arkham Asylum jest to druga gra wyprodukowana przez brytyjskie studio
Rocksteady. Produkcja ta należy do kategorii gier, na których premierę
ludzie czekają na długo, długo przed oficjalną datą wydania. I w sumie
mają rację, gdyż gra ta nie pozwala przejść obojętnie obok niej i
gwarantuje dobrą zabawę na wiele godzin. Ale po kolei.
Zapewne
każdy z nas kojarzy postać Batmana – zamaskowanego bohatera Gotham
City, który nocą walczy z przestępcami, a w dzień prowadzi spokojny
żywot milionera jako Bruce Wayne. Postać ta od czasu komiksowego debiutu
w 1939 roku doczekała się wystąpień w wielu komiksach, filmach kinowych
i animowanych oraz grach, z których te ostatnie pozostały chyba
najsłabiej realizowaną dziedziną. Jednakże właśnie Arkham Asylum to
zmienia.
Recepta na sukces tej gry wyglądała
następująco: dobry scenariusz napisany przez osobę znającą temat „od
podszewki” - Paul Dini (Batman: The Animated Series, komiksy DC), dobry
silnik graficzny - Unreal Engine 3, oraz dobra franczyza czyli Batman i
spółka. Oczywiście, powstała już niejedna gra która miała być hitem, a
ostatecznie okazała się miernotą. Dlatego też, wiele osób spoglądało z
obawami na moment kiedy gra ujrzy światło dzienne.
Przygodę
w Batman: Arkham Asylum zaczynamy właśnie od Arkham Asylum, czyli
szpitalu/więzienia dla najgroźniejszych przestępców z Gotham i okolic. W
ciągu kilku pierwszych sekund dowiadujemy się, że prawdopodobnie
będziemy mieli do czynienia z Jokerem – największym wrogiem Batmana. W
czasie interaktywnego wprowadzenia nasze przypuszczenia stają się
faktem, i przychodzi nam posprzątać bałagan jakiego narobił Joker
wywołując bunt w Arkham. Zanim się zorientujemy co należy zrobić, musimy
już walczyć z czterema przeciwnikami naraz i zapoznać się z używaniem
podstawowych gadżetów takich jak batrang i lina z hakiem oraz „tryb
detektywa”. A to zaledwie około pierwsze 15 minut gry. Później jest już
tylko lepiej. Stopniowo wraz z postępami w grze zaczynamy poznawać
misterny plan Jokera. Oczywiście, aby było zabawniej musimy także
zmierzyć się z całą plejadą innych „złych” postaci, których zadaniem
jest narobić jak najwięcej zamieszania.
Ciekawostką
jest mechanizm doskonalenia umiejętności oraz dodatkowych możliwości
niektórych elementów ekwipunku w czasie gry. Sprawia to, że mimo stale
rosnącego poziomu trudności i skomplikowania zagadek, gracz może
nadążyć, ucząc się nowych sztuczek, czy też używając nowych gadżetów w
odwiedzonych już wcześniej miejscach. Jest to świetny pomysł, gdyż mimo
iż fabuła jest liniowa, graczowi została pozostawiona możliwość
poruszania się po coraz większych obszarach wyspy, co w połączeniu z
dostępem do nowych gadżetów stwarza poczucie otwartości świata.
Jeśli
jesteś fanem gier akcji i nie brzydzisz się koncepcją „amerykańskiego
bohatera z komiksu” lub potrafisz wymienić więcej niż 5 postaci z
uniwersum Batmana to powinieneś zainteresować się tą pozycją.
Zagwarantuje Ci ona wiele godzin interesującej rozgrywki i wciągnie Cię
dobrze opowiedzianą historią rodem z jednego z najciekawszych komiksów z
Batmanem w roli głównej. Będziesz miał także okazje zmierzyć się z
wieloma mini grami i zagadkami oraz pomęczyć nadgarstki w jednych z
najbardziej widowiskowych sekwencji walki na pięści w historii gier
komputerowych. Ostatecznie zaniedbasz życiowego partnera, zasłonisz okna
i będziesz niedostępny dla świata dopóki nie przywrócisz porządku w
Arkham a Joker nie powróci do izolatki. A to wszystko niezależnie czy
posiadasz PC, PS3 cz X360.
Multiplayer: Nie
Moja ocena: 90/100
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz